Strona główna Relaks Recenzujemy płytę Micka Huckanlla „American Soul”

Recenzujemy płytę Micka Huckanlla „American Soul”

przez admin

Twarz  i głos Simply Red, zagorzały kibic Manchesteru United, jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów współczesnej muzyki – słowem Mick Hucknall.

O genezie krążka „American Soul” wokalista mówi następująco: „Pracowałem właśnie z Ronem Woodem i The Faces, a później okazjonalnie z zespołami Charliego Wattsa i Billa Wymana. Dzięki temu uświadomiłem sobie, jak bardzo kocham śpiewać stare numery soulowe i bluesowe. Te doświadczenia zainspirowały mnie w dużym stopniu do nagrania takiej płyty”.

Najnowsza, solowa płyta ex-frontmena Simply  Red „American Soul” to w zamierzeniu hołd oddany gigantom soulu i bluesa (lecz nie tylko) z drugiej strony Atlantyku.

Sam wybór piosenek jest bardzo koneserski – wśród utworów, z którymi zmierzył się Hucknall są piosenki takich tuzów jak Otis Redding, Etta James, czy Ray Charles.

Całość płyty jest bardzo dopracowana i chociaż o to trudno w płytach z coverami – zaskakuje.

Nieco brakuje większej ilości dynamicznych piosenek, ale dla tych, którzy lubią spokojniejsze klimaty płyta na pewno okaże się warta posłuchania. W każdej interpretacji tak bardzo rozpoznawalny głos wokalisty brzmi prawdziwie i emocjonalnie. Najbardziej chyba znanym z reinterpretowanaych utworów jest „Don’t let me be misundersttod” grupy The Animals, ale mi najbardziej spodobała się piosenka „That’s how strong my love is”

Alejakobiet.pl / Grażyna Kowalik

Zasubskrybuj I bądź na bieżąco


Mogą Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookie w celu poprawy komfortu użytkowania. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko temu, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej