Szukaj
Newsletter
Imię:
E-mail:
Logowanie

Ekologia, ekonomia czy ekościema?

Data: 03.11.2014


Kosmetyki pielęgnacyjne powinny mieć naturalne, bezpieczne formuły oraz pozytywnie wpływać na piękno oraz zdrowie naszej skóry. Tymczasem w składzie większości produktów z drogeryjnych półek znajdują się składniki, o których można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że są bezpieczne. Emulgatory zawierające PEG-i mogą rozpulchniać i osłabiać naturalną barierę ochronną skóry, Sodium Lauryl Sulfate powoduje przesuszenie skóry, zaburza wydzielanie łoju i potu, upośledza czynności gruczołów apokrynowych, wywołuje świąd i wypryski, dorzućmy dawkę olejów mineralnych, do tego odpowiednio wyeksponowaną nazwę ze słowem „organic” lub „eco”, opakowanie z papieru stylizowanego na naturalny i oto mamy produkt, który opanował 90% sklepowych półek z kosmetykami.

Analiza produktów pielęgnacyjnych pokazuje, że zapotrzebowanie na kosmetyki naturalne wciąż rośnie, jednak na półkach stale widać przewagę kosmetyków, które oprócz opakowania stylizowanego na ekologiczne, nic wspólnego z ekologią nie mają.

Jak producenci wprowadzają w błąd konsumentów?
  • Opakowanie - swoim wyglądem nawiązuje do naturalności (tekstura, papier czerpany, kolory ziemi, czcionki rustykalne),
  • Wybiórcze informacje - podkreślenie informacji o jednym lub dwóch składnikach aktywnych posiadających certyfikat Ecocert (pozostała część składu, napisana maleńką czcionką, znajduje się na spodzie opakowania, w  najmniej widocznym miejscu),
  • Logo - bezprawne umieszczenie logo instytucji certyfikującej przy surowcu, co sugeruje, iż cały kosmetyk posiada certyfikat,
  • Efekt placebo - skuteczność składnika certyfikowanego jest równa działaniu placebo. Producenci surowców deklarują ich skuteczność w określonym stężeniu i tak na przykład producent mówi o właściwościach odmładzających surowca w stężeniu 3-5%, a producent dodaje do kosmetyku 1%, by móc napisać o jego właściwościach i wykorzystać je marketingowo,
  • Nazwa - wybieranie nazwy kojarzącej się z ekologią, organicznością, choć same produkty nie mogą się tym poszczycić,
  • Nienaturalne składniki - do produktów nienaturalnych dodawany jest jeden surowiec certyfikowany i jest to jedyny element, który jest eksponowany w kampanii marketingowej.



Jak zatem nie dać się oszukać?
W lipcu tego roku w życie weszła dyrektywa unijna, która nakłada na producentów obowiązek przeprowadzenia dla każdego produktu szeregu badań, między innymi: mikrobiologii, dermatologii, testów aplikacyjnych (pozwalają na deklarację na opakowaniu, iż produkt działa odmładzająco, przeciwzapalnie etc., choć często firmy deklarują działanie produktu nie potwierdzając go badaniami), testów konserwacji, zgodności produktu z opakowaniem i oceny bezpieczeństwa. Jeżeli klient ma wątpliwości dotyczące jakiejś firmy lub produktu, zawsze może to zgłosić do odpowiedniej instytucji kontrolującej.





Zobacz także


Uroda

Testuj zestawy kosmetyków - XXX edycja

Uroda

Demakijaż latem

Zdrowie

Melatonina - sposób na jet lag

Zdrowie

Badania genetyczne kontra rak prostaty


 





Komentarze


Dodaj komentarz

Komentarz
Podaj nazwę użytkownika (musisz być zarejestrowana / zarejestrowany)
Captcha

Konkursy

Wygraj zestaw kosmetyków La Luxe Paris


Odpowiedz na pytanie konkursowe i wygraj 1 z 5 zestawów kosmetyków ufundowanych przez markę La Luxe Paris

Wygraj zestaw kosmetyków BIOVAX Opuntia Oil&Mango


Odpowiedz na pytanie konkursowe i wygraj 1 z 5 zestawów kosmetyków BIOVAX Opuntia Oil&Mango








Powered by Actualizer CMS & Heuristic

Zasady dotyczące cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies m.in w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz celach reklamowych i statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. W każdej chwili mogą Państwo w swojej przeglądarce dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Regulaminie i polityce prywatności.