Nigella Lawson
Kształtna bogini kuchni – Nigella Lawson – jest nie tylko pełną kobiecego powabu, bogatą
artystokratką „bawiącą się” w kuchnię. Utalentowana córka lorda Nigela Lawsona i spadkobierczyni fortuny Vanessy Salmon, ukończyła z wyrożnieniem filologię
średniowieczną na Oxfordzie, zastępca redaktora literackiego w Sunday Times - mogłaby być
kimkolwiek chciała, a zechciała zostać... kurą domową. I pewnie by sie tak stało, gdyby nie
jej wielka miłość – John Diamond, dziennikarz brytyjski, który uznał, że jej niezwykła
osobowośc po prostu się marnuje w pieleszach ogniska domowego. Dzięki temu świat poznał
na swój sposób erotyczną kuchnię Nigelli, która ryby co prawda oprawić nie potrafi (bo po
co, skoro można kupić już oprawioną?) i robi wokół siebie kompletny chaos, gdy gotuje, ale...
co to za smak i aromat!
Urodziła się 6 stycznia 1960 w bogatej, żydowskiej rodzinie, wiodła życie zdawałoby się
usłane różami. Miała wszystko – pieniadze, wykształcenie, urodę, inteligencję, błyskotliwość.
Od dzieciństwa jednak najbardziej ciągnęło ją do kuchni, nic dziwnego zresztą - jej matka była dziedziczką fortuny pochodzącej z sieci restauracji The Lyons Corner House. I to właśnie dzięki niej mała Nigella zaczęła stawiać pierwsze kroki do kulinarnej sławy. Życie jak z bajki, gdyby nie trzy tragedie, które zdarzyły się w jej życiu. W 1983 umiera na raka wątroby jej matka. W 1993 roku umiera na raka piersi jej siostra, Tomassina. W 2001 roku umiera na raka przełyku jej pierwszy mąż, John Diamond, z którym ma dwójkę dzieci, Cosimę i Bruna. Jednak hołdująca zasadzie, że życie jest krótkie i nie wolno go marnować, Nigella już rok później wychodzi za mąż za Charlesa Sattchiego, 17 lat starszego od niej kolekcjonera sztuki i właściciela agencji reklamowej. I dalej robi karierę....
To jednak jej pierwsze małżeństwo zaważyło na jej dalszym losie - gdyby nie Diamond
siedziałaby w domu i prowadziła z miłością i wdziękiem swój piękny dom. To on namówił ją,
by zaczęła pisać i... podkreślać swoje, dla wielu osób czasem zbyt kobiece, kształty. Zaczęła
więc nosić obcisłe spódnice z rozcieciami, bluzki podkreslajace jej obfity biust. Zaczęla też
publikować swoje przepisy, najpierw w The Sunday Times, Daily Telegraph, następnie
poproszono ją o napisanie felietownów o restauracjach dla The Guardian, a dla Vogue zaczęła
prowadzić dział kulinarny. Zaczęła też pisać książki kucharskie: „How to Eat? The Pleasures
and Principles of Good Food” (Jak jeść. Przyjemności i zasady dobrego jedzenia) i „How to
Be a Domestic Goddess” (Jak zostać domową boginią) – stały się betsellerami. Odniosła
sukces, Brytyjki się zakochały w niej i jej bezstresowej filozofii życia. W ten sposób droga do
telewizji stała już otworem, a jej programy „Nigella gryzie” i „Forever Summer” biły rekordy
popularności. Nie wszystkie - troszkę gorzej został przyjęty program „Nigella!”, w którym
gotowała wraz z gośćmi. Zresztą też i Nigella nie jest przyjmowana bezkrytycznie. Niektórzy
sądzą, że to tylko dlatego, że z czułością oblizuje palce i kosztuje zmysłowo jedzenie, w dalszym ciągu utrzymuje się na antenie. I że żadna z niej kucharka, ani tym bardziej mistrzyni
kuchni. No cóż... pozostaje samemu wypróbować, co warte są jej przepisy. W Polsce
dostępnych jest kilka jej książek, m.in: „Nigella gryzie”, „Lato w kuchni przez okrągły tok”,
„Nigella Ekspresowo” czy „Nigella – na zawsze lato”.
Agnieszka Rachwał
co to za smak i aromat!
Urodziła się 6 stycznia 1960 w bogatej, żydowskiej rodzinie, wiodła życie zdawałoby się
usłane różami. Miała wszystko – pieniadze, wykształcenie, urodę, inteligencję, błyskotliwość.
Od dzieciństwa jednak najbardziej ciągnęło ją do kuchni, nic dziwnego zresztą - jej matka była dziedziczką fortuny pochodzącej z sieci restauracji The Lyons Corner House. I to właśnie dzięki niej mała Nigella zaczęła stawiać pierwsze kroki do kulinarnej sławy. Życie jak z bajki, gdyby nie trzy tragedie, które zdarzyły się w jej życiu. W 1983 umiera na raka wątroby jej matka. W 1993 roku umiera na raka piersi jej siostra, Tomassina. W 2001 roku umiera na raka przełyku jej pierwszy mąż, John Diamond, z którym ma dwójkę dzieci, Cosimę i Bruna. Jednak hołdująca zasadzie, że życie jest krótkie i nie wolno go marnować, Nigella już rok później wychodzi za mąż za Charlesa Sattchiego, 17 lat starszego od niej kolekcjonera sztuki i właściciela agencji reklamowej. I dalej robi karierę....
To jednak jej pierwsze małżeństwo zaważyło na jej dalszym losie - gdyby nie Diamond
siedziałaby w domu i prowadziła z miłością i wdziękiem swój piękny dom. To on namówił ją,
by zaczęła pisać i... podkreślać swoje, dla wielu osób czasem zbyt kobiece, kształty. Zaczęła
więc nosić obcisłe spódnice z rozcieciami, bluzki podkreslajace jej obfity biust. Zaczęla też
publikować swoje przepisy, najpierw w The Sunday Times, Daily Telegraph, następnie
poproszono ją o napisanie felietownów o restauracjach dla The Guardian, a dla Vogue zaczęła
prowadzić dział kulinarny. Zaczęła też pisać książki kucharskie: „How to Eat? The Pleasures
and Principles of Good Food” (Jak jeść. Przyjemności i zasady dobrego jedzenia) i „How to
Be a Domestic Goddess” (Jak zostać domową boginią) – stały się betsellerami. Odniosła
sukces, Brytyjki się zakochały w niej i jej bezstresowej filozofii życia. W ten sposób droga do
telewizji stała już otworem, a jej programy „Nigella gryzie” i „Forever Summer” biły rekordy
popularności. Nie wszystkie - troszkę gorzej został przyjęty program „Nigella!”, w którym
gotowała wraz z gośćmi. Zresztą też i Nigella nie jest przyjmowana bezkrytycznie. Niektórzy
sądzą, że to tylko dlatego, że z czułością oblizuje palce i kosztuje zmysłowo jedzenie, w dalszym ciągu utrzymuje się na antenie. I że żadna z niej kucharka, ani tym bardziej mistrzyni
kuchni. No cóż... pozostaje samemu wypróbować, co warte są jej przepisy. W Polsce
dostępnych jest kilka jej książek, m.in: „Nigella gryzie”, „Lato w kuchni przez okrągły tok”,
„Nigella Ekspresowo” czy „Nigella – na zawsze lato”.Agnieszka Rachwał

